Ponad rok temu na półki sklepowe zawitała gra S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla będąca długo oczekiwaną produkcją ukraińskiego studia GSC Game World. Pomimo kilku błędów mogących sprawiać trudności w obcowaniu z tytułem, gra zebrała bardzo pozytywne opinie wśród graczy głównie dzięki dobremu odwzorowaniu terenu skażonego Czarnobyla, ciekawej, nieliniowej fabule, dopracowanej grafice, unikalnemu, sugestywnemu klimatowi i jeszcze bardziej unikalnej ścieżce dźwiękowej, która sama w sobie okazała się projektem niecodziennym, tajemniczym oraz tak surowym i z pozoru nieprzystępnym, jak niejedna lokacja w wyżej wspomnianej grze. Stała się ona dziełem ukazującym, że odpowiednio nakreślona linia melodyczna nie jest żelaznym elementem każdego utworu muzycznego. To projekt śmiały i bardzo rzadko spotykany, dlatego tym bardziej zachęcam do lektury kolejnych akapitów niniejszej recenzji.
Muzykę do gry skomponował Vladimir Frey znany szerzej pod pseudonimem artystycznym MoozE. Jego utwory reprezentują gatunek dark ambient, odpowiednio dopasowany do czarnobylskiej scenerii gry. Należy jednak od razu zaznaczyć, że nie jest to soundtrack łatwy w odbiorze. Kompozycje stworzone przez MoozE’a pozbawione są melodii. W efekcie nie usłyszymy tu klasycznych brzmień chórów, skrzypiec, trąbek czy gitar. To produkcja czysto elektroniczna, jednakże pomimo faktu, iż utwory stworzone za pomocą wszelkiego rodzaju syntezatorów posiadają na ogół pewną określoną melodię, w przypadku utworów składających się na tę ścieżkę dźwiękową tak nie jest. Mamy tu przykład na to, jak bez naładowanych nadmiernym patosem brzmień można stworzyć coś zupełnie nowego i niecodziennego. Jest to muzyka mająca oddawać atmosferę danego otoczenia, a nie jakiegoś wydarzenia, a co za tym idzie, mająca nas wprowadzać w klimat panujący w grze, z którego to zadania bardzo dobrze się wywiązuje.
Utwory znajdujące się na ścieżce dźwiękowej S.T.A.L.K.E.R.-a wzmagają przede wszystkim uczucie niepewności oraz odzwierciedlają surowość i odmienność świata gry. Prezentują ciężar otoczenia, w którym znalazł się gracz. Do kompozycji, które najlepiej obrazują spoczywające na głównym bohaterze brzemię zaliczyć należy Dead Cities pt1 i pt2 wraz z towarzyszącą mu kompozycją Radwind, również podzieloną na dwie części. Ponadto na ścieżce dźwiękowej pojawiają się także utwory mające budować nastrój pozornego spokoju w wybranych lokacjach w grze. Przykładem może tu być kawałek S.A.D., bowiem w nim jako jednym z nielicznych daje się usłyszeć wyraźnie zarysowaną linię melodyczną.
Na soundtracku spotykamy się także z utworami mającymi trzymać nas w napięciu w oczekiwaniu na nadciągające niebezpieczeństwo związane z wkroczeniem na zakazany teren. W roli tej bardzo dobrze sprawdzają się Anomaly Reborn oraz The Thing wyzwalające w graczu strach przed nieznanym. Motywem przewodnim i wieńczącym dzieło, również wyjątkowo posiadającym linię melodyczną jest Wasteland II, ilustrujący dramat katastrofy czarnobylskiej i jednocześnie stanowiący zapowiedź tego, co czeka gracza podczas rozgrywki. Pozostałe utwory znajdujące się na albumie spełniają tę samą funkcję, co kompozycje wspomniane przeze mnie kilka linijek wyżej i stanowią dla nich godne uzupełnienie. Co istotne, zagłębiając się w soundtrack czasami daje się odczuć inspirację kompozytora utworami z gier Fallout i Fallout 2, co zdecydowanie wychodzi jego kompozycjom na dobre.

Warto także wspomnieć, że soundtrack z gry został udostępniony za darmo do pobrania. Można go znaleźć tutaj: http://en.game-ost.ru/albums/828/s.t.a.l.k.e.r._shadow_of_chernobyl_the_complete_original_game_soundtrack_%28g-ost_exclusive%29/
Enjoy!
2009-11-21 12:14:24
autor komentarza: Deshirey
Dodaj komentarzCopyright © 2010 GameMusic.pl