drakkainen napisał(a):
Szkoda, tylko że w całości po japońsku, wiec poczytają go tylko nieliczni
W takim przypadku dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z
google translate, z zakładki Japanese to English (website <=wystarczy wkleic linka do strony) . Nie będzie to nigdy bardzo dokładne tłumaczenie i nie w naszym rodzimym języku (choć słyszałem że prace ponoć trwają

). Moim skromnym zdaniem w zupełności to jednak wystarczy, aby zrozumieć co tam jest napisane. Wielokrotnie z tej opcji korzystałem i polecam wszystkim.
Tutaj blog Michiru Yamane.
Tutaj profil MySpace Tommy'ego Tallarico.
Tutaj profil MySpace Jeremy'ego Soule.
Tutaj blog Noriyuki'ego Asakury.
Tutaj blog Soty Fujimori.
Tutaj pamiętnik Motoaki Furukawy.
Tutaj blog Norihiko Hibino.
Tutaj blog Shinji Hosoe.
Tutaj pamietnik Kenji Ito.
Tutaj blog Hiroki Kikuty.
Tutaj profil MySpace Granta Kirkhope'a.
Tutaj profil MySpace Robina Beanlanda.
Tutaj profil MySpace Pedro Camacho.
Tutaj profil MySpace Stuarta Chatwooda.
Tutaj profil MySpace Kassona Crookera.
Tutaj profil MySpace Jun Senoue a
tu Crush 40.
Tutaj blog Thomasa Dolby.
Tutaj blog Hideyuki Fukasawy.
Tutaj dziennik Kentaro Hanedy.
Tutaj profil MySpace Richarda Jacquesa.
CDN